SNAP PHOTO FESTIVAL 2017 – WALIA

4 maja 2017

Pamiętacie moją skarbonkę z napisem SNAP, która miała zbierać na spełnienie mojego marzenia? Zdjęcia pod postem pokazują jak działa siła marzeń, jak wiara w ich spełnienie przynosi to czego pragniemy. Chciałbym dziś podzielić się z Wami swoim małym „spojrzeniem” na to wydarzenie jakim jest SNAP PHOTO FESTIVAL. Prócz masy zdjęć przywiozłem coś czego nie da się od tak pokazać, ale mam nadzieje,że gdzieś zobaczycie to w mojej fotografii, a także zauważycie we mnie samym. To był niezwykły czas pełen uśmiechu, dobrej zabawy, a na sam koniec wielu łez. Bo jak nie płakać, gdy masz wrażenie, że musisz opuścić swoją wielką rodzinę.
To nie są zwykłe warsztaty, to coś znacznie więcej – jadąc tam myślisz o tym ile wiedzy możesz zdobyć, a wracasz  nie tylko jako lepszy fotograf, ale przede wszystkim jako lepszy człowiek. Dziękuje wszystkim i każdemu z osobna za każdą rozmowę, każde przytulenie i każdą chwilę spędzoną razem. Już za Wami tęsknie!!

Remember my SNAP piggybank, which I was supposed to collect to fulfill my dream? Photos under the post show how the power of dreams works, as faith in their fulfillment brings what we want. I would like to share with you my little „look” at this SNAP PHOTO FESTIVAL. Besides the masses of photos I brought something that can not be displayed so well, but I hope that you will see in my photograph somewhere, and also notice in me. It was an extraordinary time full of smile, good fun, and at the very end of many tears. Because do not cry when you feel like you have to leave your big family.
It’s not just a workshop, it’s a lot more – you’re thinking about how much knowledge you can get there, and you’re coming back not just as a better photographer, but above all as a better person. Thanks to everyone and everyone for every conversation, every hug and every moment spent together. I already miss you!!!

10 comments

  1. Cudne zdjęcia i pamiątki z niesamowitego czasu. Gratuluję odwagi i super było Cię zobaczyć raz jeszcze. Człowiek z duszą na ramieniu.

Leave a comment