M&S – Moja Irlandzka przygoda

6 stycznia 2016

Perfect Day – tak chyba mógłbym określić ślub Marii i Seana, który miałem przyjemność fotografować w malowniczej Irlandii. Emocje towarzyszące temu dniu dało czuć w powietrzu, jakby przechadzały się przez piękny park i korytarze hotelu. Nie tylko dla Marii i Seana był to wyjątkowy dzień, dla mnie również – przecież fotografowałem swój pierwszy zagraniczny ślub! Byłem strasznie podekscytowany, ale trudno nie być fotografując ślub w tak pięknym miejscu, gdzie każdy szczegół był dopięty chyba na ostatni guzik. Poznając masę tak wspaniałych i otwartych ludzi, sam zaczynasz żyć tymi emocjami, przesiąkasz nimi co pozwala uchwycić każdy ich przebłysk na kolejnych kadrach ale… co ja się będę rozpisywał! Zapraszam Was do obejrzenia mojej Irlandzkiej przygody!

Wrócę tam choćby nie wiem co!!!

P.s Chciałbym również bardzo serdecznie podziękować pewnej osobie za zaproszenie mnie do Irlandii! Za to, że mogłem poznać tam tak wspaniałych ludzi i przeżyć tak fantastyczną przygodę!

 

2 comments

Leave a comment